Kołowrotek nurkowy i szpulka bez tajemnic

ZNAJDŹ ARTYKUŁ

SZUKAJ NA BLOGU.

Zabawy z kołowrotkiem nurkowym

Czy używanie kołowrotka nurkowego i szpulki nie ma dla ciebie żadnych tajemnic? Czy to może tylko ładne wyposażenie, którym można się pochwalić na nurkowisku? A może kupiłeś wypasiony kołowrotek i kolorową szpulkę pod wpływem bardziej doświadczonych kolegów aby osiągnąć kolejny poziom wtajemniczenia?

Niezależnie od wszystkiego, używanie kołowrotka nurkowego czy szpulki, techniki poręczowania, praca w zespole z kołowrotkiem, poruszanie się po poręczówce, jej odpowiednie zakładanie, stabilizacja, naprawianie oraz ostatecznie deporęczowanie to techniki, które przydają się nie tylko w nurkowaniu jaskiniowym czy wrakowym, ale również w naszych codziennych podwodnych wojażach bez sufitów ze skał czy czyhających na nas sieci rybackich.

 

Kołowrotki nurkowe

Kołowrotek nurkowy twoim przyjacielem

Umiejętność szeroko pojętej pracy z kołowrotkiem i szpulką jest istotnym elementem szkolenia każdego nurka niezależnie od jego stopnia zaawansowania. Właśnie tak na nasze warsztaty trafił Wojtek z Kasią. Na pewno tej pary nie możemy zakwalifikować do początkujących nurków. Zdają sobie jednak sprawę, jak ważne dla bezpieczeństwa jest prawidłowe posługiwanie się kołowrotkiem nurkowym. W przyszłości będzie to stanowiło dobrą bazę pod dalsze szkolenie na bardziej zaawansowanych poziomach technicznych.

Nasze spotkanie zaczęło się od omówienia rodzajów kołowrotków nurkowych jakie spotykamy zarówno na nurkowiskach jak i na sklepowych pułkach. Wydaje się, że w temacie szpulek już nikt nic nowego nie wymyśli, a jednak co roku pojawiają się nowości. Obecnie dostępnych jest wiele konstrukcji o szerokim spektrum zastosowań. Znajomość mocnych i słabych stron każdej z nich to ważna wiedza, która pozwoli prawidłowo dokonać wyboru najbardziej odpowiedniego sprzętu dla siebie.

 

Kołowrotek nurkowy

 

Sznurek, linka, poręczówka

Mówiąc o technikach poręczowania i sprzęcie nie mogło zabraknąć tematu linek. Wbrew pozorom to bardzo ważny element a dobór odpowiedniej wcale nie jest taki oczywisty. Obecnie mamy w czym wybierać i łatwo się pogubić. Pocięliśmy, porwaliśmy, nawet coś tam przypalaliśmy i nagle w temacie zrobiło się jakby jaśniej.

Na koniec tych teoretycznych zabaw pojawiła się kwestia konserwacji i utrzymywania swojego sprzętu w odpowiednim stanie. Wielkim zaskoczeniem na pewno okazał się fakt, że na jednej ze szpulek linka była przerwana i sklejona doczołowo klejem. To szybko uzmysłowiło każdemu jak ważne jest sprawdzenie ciągłości linki przed wejściem do wody.

 

Szpulka z linką

 

Ćwiczenia w terenie

Ostatecznie mogliśmy wyjść z piaskownicy i zając się tym, co tygryski lubią najbardziej czyli praktyką. Tutaj zabawom nie było końca. Z każdym przebytym metrem zespół radził sobie coraz lepiej. Okazało się, że kołowrotek nurkowy może obok ładnego wyglądu spełniać całkiem praktyczną funkcję.

 

Prowadzenie kołowrotka

 

Zakładanie punktów stabilizacji, niezależnie od zastanych warunków, wkrótce nie sprawiało zespołowi żadnych problemów. Ciekawe jak będą sobie radzić pod wodą, gdzie kamieni będzie mniej, będą śliskie i bardziej obłe?

 

Zakładanie punktów stabilizacji

 

Albo będą to wielkie głazy bez ostrych krawędzi? Szybko okazuje się, że partner nie jest tylko widzem ale spełnia aktywną rolę podczas pracy lidera zespołu  z kołowrotkiem.

 

Praca partnera przy zakładaniu punktu stabilizacji

 

Ostatecznie kiedy zabrakło kołowrotków w ruch poszły też szpulki. Personalizacja sprzętu to ważny krok, pozwalający rozpoznać swoją drogę lub odzyskać zgubę w razie utraty w odmętach zbiornika wodnego.

 

Szpulka nurkowa w akcji

 

Woda nie wybacza błędów

Kasia i Wojtek nie mogli jednak doczekać się wejścia do wody i zastosowania zdobytej wiedzy „na mokro”. Warunki były dosyć trudne, wizura, jak to bywa w okresie wczesno-wiosennym na Ińsku, nie należała do tych najbardziej powalających. Nie ma jednak co narzekać. Im trudniej na szkoleniu tym łatwiej „w boju”.

 

Kołowrotek nurkowy

 

Trzeba było uważnie wybierać punkty stabilizacji i częściej się cofać. Przy okazji był to świetny trening technik pływania takich jak back kick, helikopter, czy modyfikowana żabka. Chwila nieuwagi i widoczność spadała niemal do zera.

 

Punkt stabilizacji poręczówki

 

Nawet nie wspominam, że poruszanie się przy samym dnie wymagało przez cały czas skupienia i utrzymywania idealnej pływalności. Co jak widać nie jest takie proste kiedy pojawiają się niespodziewane przeszkody, prądy czy drobne awarie. Na szczęście zespół stanowi całość i wspólnie może rozwiązywać problemy.

 

Rozwiązywanie problemów

 

Kolejnym utrudnieniem była na pewno temperatura wody, oscylująca w okolicach 4 stopni. Grube rękawice nie pomagały i z każdą minutą poprzeczka się podnosiła. Czynności, które na powierzchni zajmowały sekundy, w takich warunkach pod woda urastały do rangi dużych problemów. Zwykłe połączenie dwóch kołowrotków nurkowych po godzinie spędzonej w takiej wodzie było nie lada wyzwaniem. Warto do ćwiczeń na powierzchni założyć zestaw rękawic jaki będziemy używali pod wodą. Pozwoli to szybciej przyzwyczaić dłonie do ograniczonej sprawności manualnej rąk.

 

Łączenie kołowrotków

 

Mistrzowie kołowrotka

Ostatecznie nowi „mistrzowie kołowrotka nurkowego” i liny zdobyli solidne podstawy, które pozwalają im rozwinąć warsztat w bardziej złożonych nurkowaniach do jakich się przygotowują na wiosnę. Przed nimi jeszcze daleka droga i wiele ćwiczeń nad i pod wodą.  Życzymy powodzenia w szponach Majkiego.

Każdego zachęcam do ćwiczenia obsługi kołowrotka zarówno na powierzchni jak i w wodzie. To bardzo przydatne umiejętności. Jeśli chcesz wziąć udział w szkoleniu nurkowym czy warsztatach prowadzonych przez Black Angel Divers to po prostu daj nam znać.

 

wieczny

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Bądź na bieżąco z ciekawymi artykułami, planami wyjazdów i promocjami na sprzęt